Adam Antoniak, niezależny ekonomista: Tydzień zdominowany przez wydarzenia w USA

Adam Antoniak, niezależny ekonomista: Tydzień zdominowany przez wydarzenia w USA

Dodano:   /  Zmieniono: 
Adam Antoniak, niezależny ekonomista Archiwum
W najbliższych dniach uwaga inwestorów skupi się na informacjach ze Stanów Zjednoczonych. Poznamy wstępne dane dotyczące tempa wzrostu gospodarczego w ostatnim kwartale 2011 roku, a prezydent USA oraz szef Banku Rezerwy Federalnej przedstawią swoje oceny bieżącej sytuacji oraz perspektyw gospodarczych.
Po wczorajszym spotkaniu eurogrupy i europejskich liderów kwestia kryzysu zadłużeniowego w Europie powinna na kilka dni zejść z pierwszych stron gazet. Przynajmniej do czasu zaplanowanego na 30 stycznia posiedzenia Rady Europejskiej, na którym europejscy decydenci ponownie będą dyskutowali kwestię działań antykryzysowych.

W najbliższych dniach uwaga inwestorów będzie skupiona na informacjach ze Stanów Zjednoczonych. Pierwsza część sesji na europejskich rynkach dziś będzie zdominowana przez komentarze po raporcie o stanie państwa, który prezydent Barack Obama przedstawił w nocy czasu polskiego przed amerykańskim Kongresem. Rynek będzie analizował te fragmenty wystąpienia prezydenta, które dotyczą sytuacji ekonomicznej, w poszukiwaniu wskazówek co do przyszłej polityki gospodarczej obecnej administracji w Białym Domu.

Z kolei wieczorem uwagę inwestorów przykuje konferencja prasowa szefa Fed Bena Bernankego. Na konferencji poznamy nie tylko jakościową ocenę obecnej sytuacji gospodarczej w USA, ale także ilościowe oceny co do jej przyszłości w postaci prognoz. Część analityków spekuluje, że w ramach zwiększania przejrzystości swoich działań Fed może zapowiedzieć wkrótce wprowadzenie polityki bezpośredniego celu inflacyjnego. Decyzje monetarne byłyby wówczas uzależnione od jednego głównego parametru, którym jest pożądany i ustalony na określonym pułapie poziom inflacji. Swoją politykę prowadzą w ten sposób pozostałe główne banki centralne. Byłby to krok pozwalający rynkom na lepsze zrozumienie i przewidywanie decyzji dotyczących poziomu stóp procentowych. Ponadto Fed przedstawi najnowsze prognozy stóp procentowych.

W czwartek Departament Handlu Stanów Zjednoczonych opublikuje wstępny szacunek tempa wzrostu gospodarczego w IV kwartale 2011 roku. Oczekiwania rynkowe wskazują, że w ujęciu zannualizowanym Produkt Krajowy Brutto (PKB) wzrósł w USA o ok. 3 proc., przyspieszając niemal dwukrotnie w porównaniu z poprzednim kwartałem. Szacunki wskazują także na bardziej dynamiczny niż w III kwartale wzrost konsumpcji prywatnej. Tym samym amerykańskie dane potwierdzą to, co inwestorzy wiedzieli już wcześniej ? że kondycja amerykańskiej gospodarki w IV kwartale poprawiała się, podczas gdy w Europie obserwowano wyraźne pogorszenie koniunktury.

Nie oznacza to jednak, że nad światową gospodarką przestają gromadzić się czarne chmury. Wyniki gospodarki amerykańskiej w kolejnych kwartałach raczej nie będą już tak dobre, gospodarka Chin wchodzi w rok smoka z wyraźnie niższym tempem wzrostu niż w poprzednich okresach, a główną niewiadomą pozostaje skala pogorszenia sytuacji w strefie euro i wpływ tego czynnika na pozostałe centra gospodarcze.

Jeśli nie nastąpią nieoczekiwane wydarzenia, np. w postaci obniżek przez agencje ratingowe ocen wiarygodności kredytowej krajów rozwiniętych, to w najbliższych dniach powinniśmy mieć do czynienia ze względną stabilizacją sytuacji gospodarczej. To z kolei powinno sprzyjać notowaniom złotego. Jeżeli kontynuowany będzie trend na umocnienie złotego, a kurs euro/złoty trwale pokona poziom 4,30, to otworzy się droga do dalszego wzrostu wartości krajowej waluty i spadku kursu euro/złoty w kierunku 4,15.
 0

Czytaj także