Koniec ponurego tygodnia. Rynki mogą uratować już tylko szczepionki

Koniec ponurego tygodnia. Rynki mogą uratować już tylko szczepionki

Szczepienie, zdjęcie ilustracyjne
Szczepienie, zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Shutterstock / noamgalai
Zmierzamy do końca generalnie ponurego tygodnia obfitującego w redukcję ryzykownych pozycji przy odnowionych obawach o zagrożenia związane z pandemią. Dzisiejsze odbicie aktywów ryzykownych jest tylko pozorną oznaką poprawy nastrojów raczej dyktowaną porządkowaniem pozycji przed weekendem.

EUR/USD spadł pod 1,18, ale dolar jest silniejszy także wobec jena i franka. Jest tylko jeden zwycięzca trendu ucieczki od ryzyka. Dolara wspierają dobre dane makro, wysokie tempo szczepień i hojna polityka fiskalna. Na pierwsze wskazały wczoraj dane z rynku pracy, według których w ubiegłym tygodniu liczba nowych wniosków o zasiłek spadła do najniższego poziomu od roku.

Liczą się już tylko szczepienia

Wczoraj też prezydent Biden zapowiedział, że podwoi wysiłki w szczepieniu Amerykanów i ogłosił nowy cel 200 mln podanych dawek do końca kwietnia po tym, jak pierwotny cel 100 mln udało się zrealizować na 42 dni przed planowanym terminem. Kiedy narastają obawy o przyszłość ekonomiczną w innych częściach świata (aktualnie w Europie), postęp ożywienia i sukcesy na polu walki z wirusem są ważnymi wyróżnikami. I wcale nie mają tu znaczenia prognozy wyższej inflacji i spekulacje o szybszym zacieśnianiu polityki Fed – to jeszcze tydzień temu stało za wyższymi rentownościami i mocniejszym dolarem.

Interesujące, jak zmienne mogą być założenia dla argumentowania siły USD. Wyjątkowość USA i dolara jest jednak przejściowa. Trzecia fala zachorowań przeminie, szczepienia postępują na całym świecie i finalnie inne kraje zaczną doganiać USA w odbiciu gospodarczych. Przy deklaracjach Fed o podtrzymaniu akomodacji na dłużej, dolar wróci do statusu waluty finansującej rajd ryzyka. Ale na razie nie ma mowy o wracaniu do strategii reflacyjnej. Dolar teraz rządzi.

Kursy walut przed weekendem

Złoty w czwartek przez moment był najsłabszy do euro od 12 lat (EUR/PLN 4,6467). Rynek pod dyktando dolara oznacza utrzymanie negatywnego nastawienia w stosunku do walut rynków wschodzących. Dodatkowo pogarszająca się sytuacja zdrowotna w Polsce rodzi spekulacje o opóźnienie odbicia gospodarczego. Wczoraj rząd zapowiedział nowe restrykcje, w tym zamknięcia na dwa tygodnie sklepów budowlanych i meblowych, salonów fryzjerskich i kosmetycznych oraz żłobków i przedszkoli. Nowe obostrzenia nie obniżą liczby nowych zakażeń z dnia na dzień, w konsekwencji rozwój pandemii w najbliższych dniach prawdopodobnie dalej będzie wywierał negatywną presję na złotego.

Czytaj też:
Trzecia fala pandemii zaatakowała również rynki

Źródło: TMS Brokers / Konrad Białas
+
 0

Czytaj także