Dolar odbił się od dna. Prawdziwa okazja dla kupujących euro

Dolar odbił się od dna. Prawdziwa okazja dla kupujących euro

szef Rezerwy Federalnej Jerome Powell
szef Rezerwy Federalnej Jerome Powell Źródło: PAP / Michael Reynolds
EUR/USD wyznacza nowe lokalne dołki i spada w stronę 1,0810. Dziś rano wczorajsze minima są testowane. Notowania zniżkują jeszcze przed publikacją finalnych danych PMI dla usług dla Europy. Najbliższym wsparciem technicznych wydaje się być poziom 1,0750 – tam wypadają maksima z 6 listopada.

Dolar zyskuje od kilku dni. Do tego dochodzi jeszcze słabsze euro, które ucierpiało po ostatniej wypowiedzi prezesa banku centralnego Francji, który wprost powiedział o zakończeniu cyklu podwyżek stóp procentowych w strefie euro. Wspólna waluta może zostać dodatkowo przeceniona, jeśli finalne odczyty PMI rozczarują niższym wynikiem od oczekiwań. Wówczas rynek jeszcze mocniej zacznie wyceniać obniżki kosztu pieniądza przez EBC.

Rynki oczekują obniżek stóp procentowych

W tym momencie rynek zakłada, że to właśnie europejska instytucja wykona jako pierwsza (przed Fed-em) ruch w dół. Prawdopodobieństwo takiego zdarzenia w marcu 2024 roku sięga w tym momencie ponad 70 proc. Rynek także wycenia blisko 90 proc. szans na kolejną obniżkę w kwietniu. Spadki głównej pary walutowej są zatem zrozumiałe.

Dziś USD może być bardziej zmienny na skutek publikacji raportu ISM dla usług. To ważniejszy raport od tego dotyczącego przemysłu. Prognozy wskazują, że główny wskaźnik urośnie z 51,8 pkt do 52 pkt Inwestorzy będą oceniać również subindeksy dotyczące zatrudnienia, cen płaconych, a także aktywności biznesowej.

Lepsze dane mogą spowodować, że EUR/USD pokona okrągły poziom 1,08. Znaczenie dla kursu głównej pary walutowej będzie miała publikacja liczby wakatów wg JOLTS pokazująca jak kształtuje się popyt na pracę w USA. Dane nabierają szczególnego znaczenia teraz kiedy to za kilka dni poznamy oficjalny raport z amerykańskiego rynku pracy (NFP). Konsensu rynkowy wskazuje spadek do 9,35 mln z 9,55 mln. Kolejną wskazówkę da jutro ADP, choć jak wiemy, potrafi on dawać odmienne sygnały i jest słabo skorelowany z rządowymi danymi.

Dołki eurodolara

Aktualne dołki na EUR/USD znajdują się tuż nad poziomem zniesienia wewnętrznego Fibo 38,2 proc. To popularne miejsce kończenia się korekt. Jeśli jednak dane będą dobre poziom techniczny nie będzie mieć tu żadnego znaczenia i dalsze spadki są jak najbardziej prawdopodobne, szczególnie kiedy nie widać siły strony popytowej. Mocniejszą barierą, z którą kurs może mieć większe problemy, jest pułap 1,0750 – horyzontalne wsparcie wytyczone przez szczyt ukształtowany 6 listopada br. Notowania już w piątek opuściły dołek przyspieszony kanał wzrostowy, który uformował się w pierwszych dniach listopada. Ten czynnik zwiększa szanse na mocniejsze zniżki.

Czytaj też:
Euro nie było tak tanie od trzech lat. Złoty nadal się umacnia
Czytaj też:
Takiej sytuacji na kursach walut nie było od 33 lat

Źródło: TMS Brokers / Łukasz Zembik