Europa i jej problemy inflacyjne

Europa i jej problemy inflacyjne

Europejski Bank Centralny
Europejski Bank Centralny Źródło: PAP / Bartłomiej Zborowski
Dziś poznamy wstępne szacunki inflacyjne w Niemczech oraz Hiszpanii a jutro dynamikę wzrostu cen zaprezentują: Francja, Włochy oraz Polska.

Dane te dadzą kolejną wskazówkę dla EBC oraz NBP. Europejska instytucja coraz wyraźniej opowiada się za ponowną, znaczną podwyżką na najbliższym posiedzeniu.

Z kolei Rada Polityki Pieniężnej prawdopodobnie dostanie potwierdzenie, że wakacyjny szczyt inflacji był jedynie marzeniem i być może rynek zacznie spekulować, że koniec cyklu zacieśniania monetarnego w Polsce zostanie oddalony w czasie. Słaby złoty może dodatkowo spowodować zmianę decyzji NBP. Wczoraj dostaliśmy kolejny jastrzębi komentarz ze strony jednego z przedstawicieli Europejskiego Banku Centralnego.

Co zrobi EBC

Członek Rady Prezesów EBC Martins Kazaks powiedział, że opowiedziałby się za podwyżką o 75 pb na następnym posiedzeniu i popiera kroki zmierzające do szybszego podniesienia stóp. W Europie nadal panuje niepewność jak kryzys energetyczny oraz ewentualna eskalacja wojny w Ukrainie wpłynie na gospodarkę strefy euro.

Już w piątek unijni ministrowie ds. energii będą dyskutować o działaniach mających ograniczyć wpływ wysokich cen gazu. Wciąż nie widać jasnej strategii. Na Wyspach Bank Anglii zdecydował się na interwencje na rynku obligacji rządowych. Instytucja zapowiedziała, że będzie kupować do 5 mld funtów dziennie długoterminowych papierów przez kolejne 13 dni. Wczoraj doszło do zakupów ponad 1 mld GBP obligacji, które zapadają za 20 lat oraz później.

Euro i dolar

Interwencja została wywołana przez rosnące obawy dotyczące wymogów zabezpieczenia inwestycji opartych na zobowiązaniach takich jak fundusze emerytalne. W okolicach godz. 12:00 obserwowaliśmy podwyższoną zmienność na funcie. Para GBP/USD ostatecznie urosła po interwencji i aktualnie znajduje się na poziomie 1,08.

Wysoki stopień niepewności co do rozwoju sytuacji znajduje odzwierciedlenie w wysokich kosztach zabezpieczenia GBP na rynku opcji. Coraz mocniej będzie rosła jednak presja na BoE aby instytucja znacząco podniosła stopy procentowe, aby ograniczyć ryzyko inflacyjne wynikające z zapowiedzianych cięć podatkowych, słabości funta oraz nowych zakupów obligacji. Jeśli do tego nie dojdzie, wówczas GBP będzie znajdował się nadal na ścieżce spadkowej. Jutro poznamy wstępne szacunki inflacji w Polsce za okres wrześniowy.

Gospodarka hamuje

Konsensus Bloomberga zakłada wzrost o 16,4 proc. w porównaniu do tego samego okresu sprzed roku. Zmiana w relacji do sierpnia ma wynieść 0,9 proc. Oznacza to, że szczyt inflacyjny dopiero przed nami. Deklaracje NBP o okresie wakacyjnym okazały się nietrafione. Rada już w przyszłym tygodniu podejmie kolejną decyzję odnośnie stóp procentowych. Rynek od dłuższego czasu zaczął wyceniać zakończenie cyklu, jednak po jutrzejszym odczycie CPI może się to zmienić. Kontrakty na stopę procentową (FRA) zaczęły w ostatnich dniach ponownie rosnąć, ale do poziomów czerwcowych jest jeszcze stosunkowo daleko. Ważny wydaje się też być odczyt PMI dla przemysłu, który poznamy w poniedziałek.

Ostatni odczyt na poziomie 40,9 pkt. wskazał wyraźnie, że gospodarka hamuje. Jeśli tu zobaczymy odbicie, wówczas RPP może kontynuować cykl i wykonać jeszcze kilka kroków. Złoty jest słaby głównie w relacji do USD oraz CHF. Wczoraj obserwowaliśmy dynamiczną deprecjację (do 5,05 na USD/PLN) a w godzinach popołudniowych aprecjację (spadek w okolice 4,95). Zmienność na FX jest ogromna. Źle wpływa na złotego oczywiście sprawa gazu i gazociągu Nord Stream 1 oraz 2. Zainteresowanie dolarem jest wciąż ogromne. Waluty krajów, które bezpośrednio sąsiadują z wojną, ponownie przechodzą ciężki okres.

Czytaj też:
PKO BP z prognozą ws. stóp procentowych. Bank podał przewidywany koniec podwyżek

Źródło: TMS Brokers / Łukasz Zembik
 0

Czytaj także