Zbawienie dla Polski z Ukrainy. Co z linią Widełka-Chmielnicka? Strona ukraińska utajniła informacje

Zbawienie dla Polski z Ukrainy. Co z linią Widełka-Chmielnicka? Strona ukraińska utajniła informacje

Linia elektroenergetyczna 750 kV Widełka – Chmielnicka
Linia elektroenergetyczna 750 kV Widełka – Chmielnicka Źródło: Wikimedia Commons / Matchmielu, CC BY-SA 4.0
Polska od lipca prowadzi odbudowę polsko-ukraińskiej linii energetycznej, która miałaby pozwolić kupować nam prąd z Elektrowni Jądrowej Chmielnicka, ale też wspomóc naszych sąsiadów w kryzysie energetycznym eksportem z naszej strony. O ile strona polska na bieżąco informuje o postępach prac, tak po drugiej stronie – cisza. Z naszych informacji wynika, że ukraińskie ministerstwo energetyki utajniło wszystkie informacje dotyczące sieci.

O współpracy energetycznej Polski i Ukrainy informowali wspólnie w Kijowie we wrześniu premier Mateusz Morawiecki i prezydent Wołodymir Zełenski. Mowa była o tym, że m.in. będziemy kupować prąd z chmielnickiej atomówki. Warunkiem tego jest jednak ponowne uruchomienie nieczynnej od 1993 roku linii energetycznej Widełka-Chmielnicka.

Polska strona deklarowała od początku, że będzie z tym gotowa na początku 2023 roku, mówiło się nawet o przyspieszeniu prac i ukończeniu ich do grudnia 2022 roku, ale tak się nie stało. Niemniej jednak toczą się one z pierwotnym harmonogramem. PSE zapewnia: wszystko idzie zgodnie z planem.

Cały artykuł dostępny jest w 50/2022 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 3

Czytaj także