Węgry nie będą miały tak łatwo jak Polska. KE stawia trudne warunki Magyarowi

Węgry nie będą miały tak łatwo jak Polska. KE stawia trudne warunki Magyarowi

Donald Tusk i Peter Magyar
Donald Tusk i Peter Magyar Źródło: X / Kancelaria Premiera
Wygrana TISZY w wyborach na Węgrzech daje szansę na odmrożenie środków z UE. W grę wchodzą miliardy euro, ale Budapeszt musi spełnić trudne warunki.

Po niebywałej sensacji, jaką okazały się wyniki węgierskich wyborów parlamentarnych, jest już pewne, że w tym kraju powstanie nowy rząd pod przywództwem Petera Magyara i jego partii TISZA. Polityka czeka jednak spore wyzwanie, ponieważ Komisja Europejska postawiła aż 27 warunków, które będzie musiał spełnić przyszły rząd, aby odmrożono 35 mld euro dla Węgier.

Nie tak szybko. KE stawia trudne warunki Węgrom

Z ustaleń„Financial Times”wynika, że negocjacje na linii Bruksela – Budapeszt ruszyły niemal od razu po ogłoszeniu wyników węgierskich wyborów. Dziennik wskazuje, że spektakularny rozmiar zwycięstwa TISZY spowodował, że władze w Brukseli podniosły poprzeczkę. Potwierdziła to już przewodnicząca KE Ursula von der Leyen.

Natomiast w rozmowie z „FT” wysoko postawiona europejska urzędniczka wprost wskazała, że wysiłki Węgrów muszą zostać podwojone, co oznacza wyższe oczekiwania niż pierwotnie zakładano.

Pierwszym warunkiem, który ma być kluczowy, jest odblokowanie przez Węgrów wypłaty 90 mld euro dla Ukrainy, które wcześniej blokował Viktor Orban. Oprócz tego Węgrzy mieliby cofnąć weto wobec kolejnego pakietu sankcji wobec podmiotów z Rosji.

Gazeta donosi, że prace nad wypłatą pieniędzy dla Ukrainy przyspieszyły, a KE czeka tylko na powstanie nowego rządu na Węgrzech.

Lista warunków dla Węgrów od KE jest długa

Żeby odblokować unijne środki, Węgrzy muszą też zmienić własne prawo w zakresie sądownictwa oraz służb bezpieczeństwa. Konieczne będą też wymiana kadr na w najważniejszych instytucjach państwa i dostosowanie prawa tak, aby było kompatybilne z unijnymi traktatami.

Dużo pracy czeka także Węgrów na polu walki z korupcją, wsparciu migrantów oraz zapewnienia wolności akademickiej. Szczególnie ważna jest kwestia prawa azylowego, które jest niezgodne z orzeczeniem Trybunału Sprawiedliwości UE. Im dłużej to wszystko trwa, tym większe kary ciążą na Budapeszcie, a łącznie to już ponad 900 mln euro.

Węgry jak Polska? Droga do środków z UE może być znacznie trudniejsza

Peter Magyar po ogłoszeniu wyników wyborów już zapowiedział pierwsze działania mające na celu poprawę stosunków z KE. Wśród nich wymienił przystąpienie Węgier do Prokuratury Europejskiej i powstanie nowej instytucji antykorupcyjnej.

Ale same obietnice przyszłego premiera mogą jednak nie wystarczyć. „FT” przywołała sytuacji Polski po wyborach z 2023 roku. Wtedy rząd pod przewodnictwem Donalda Tuska miał dokonać istotnych zmian w sądownictwie, a KE błyskawicznie odblokowała środki z KPO. Problem w tym, że zmiany zostały zawetowane przez prezydenta Karola Nawrockiego.

Według gazety brukselscy oficjele boją się powtórki sytuacji z Polski. „Nie zaplanowano żadnych natychmiastowych działań. Jest długa lista rzeczy, które nowy rząd będzie musiał zrobić, aby uzyskać dostęp do tych funduszy” – zwraca uwagę informator FT po wstępnych rozmowach Komisji z Budapesztem.

„To inna sytuacja niż w przypadku Tuska, który był dobrze znany i wcześniej był premierem”- zaznacza.

Na zaprzysiężenie nowego rządu prezydent Węgier ma 30 dni od momentu ogłoszenia wyników wyborów. Zdaniem Brukseli Viktor Orban może wykorzystać ten czas na cementowanie systemu, by zmiany wymagane przez KE nie mogły wejść w życie.

Czytaj też:
Magyar zapowiada rewolucyjne zmiany na Węgrzech. „Zatrzymać propagandę”
Czytaj też:
Ambasador USA wściekły po wystąpieniu Berkowicza. „Wstydź się!”

Źródło: Financial Times