Tusk: Niemcy nie chcą być tak hojni, jak byli

Tusk: Niemcy nie chcą być tak hojni, jak byli

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Donald Tusk (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
- Będziemy przekonywali naszych niemieckich partnerów do tego, że więcej Europy musi oznaczać poważny budżet i poważną politykę spójności - zapowiedział Donald Tusk przed wylotem do Niemiec, gdzie ma się spotkać z Angelą Merkel. W UE trwają obecnie negocjacje nad kształtem budżetu na lata 2014-2020. Polska sprzeciwia się redukcji budżetu (w pierwotnym projekcie mieliśmy otrzymać ok. 80 mld euro z UE) - tymczasem przewodniczący Rady Europejskiej Herman van Rompuy proponuje redukcję, po której do Polski trafiłoby ok.73 mld euro.
- Mamy na stole dziś propozycję Hermana van Rompuya, która z polskiego punktu widzenia nie jest może dramatycznie zła, ale nie ma dziś gwarancji, że stanie się ona przedmiotem kompromisu - zaznaczył Tusk.

Szef rządu poinformował, że z Angelą Merkel chce rozmawiać o "współpracy i różnicy interesów i poglądów jeśli chodzi o budżet europejski". - Niemcy jako największy płatnik netto nie chcą być tak hojni jak do tej pory. Dla nas jest ważne, aby znaleźć mądry kompromis między potrzebami europejskimi, tymi najważniejszymi - potrzebą wzrostu i zatrudnienia. To wymaga poważniej polityki spójności - przekonywał. Dodał, że Polska jest zwolennikiem "umiarkowanych cięć" budżetu, które jednak nie dotknęłyby polityki spójności (to właśnie z tego źródła do Polski mają trafić unijne miliardy) - a więc tego segmentu budżetu UE, który przeznaczony jest na wyrównywanie różnic między starą i nową UE.

- To co jest polskim interesem jest interesem całej UE. Z naszego punktu widzenia i tego sojuszu "piętnastki" oczekujemy nie mniej, a więcej niż propozycja van Rompuya - podsumował Tusk.

TVN24, arb

 2

Czytaj także