Przepłacaliśmy za paliwo? Ekonomista wyjaśnia

Przepłacaliśmy za paliwo? Ekonomista wyjaśnia

Piotr Kuczyński
Piotr Kuczyński Źródło: PAP / Jakub Kamiński
Być może rzeczywiście PKN Orlen na nas zarabiał, ale przy założeniu, że produkował paliwa z ropy, którą kupił w październiku lub listopadzie. Jeśli ją kupił np. cztery miesiące temu to już tak nie wygląda - mówi w rozmowie z Wprost.pl Piotr Kuczyński, analityk Domu Inwestycyjnego Xelion.

Wraz z początkiem 2023 roku przestała obowiązywać obniżka stawki VAT na paliwa. Od 1 stycznia br. zamiast 8 proc. podatek znów wynosi 23 proc. Ma to związek z zakończeniem obowiązywania tzw. tarczy antyinflacyjnej (funkcjonowała do końca ubiegłego roku), która miała łagodzić skutki rekordowej inflacji. Niższy VAT na paliwa obowiązywał od 1 lutego 2022 roku.

Dlaczego ceny paliw nie wzrosły?

Zmiana podatku VAT zaczęła obowiązywać, ale ceny paliw na stacjach nie zmieniły się, choć jak wynikało z wyliczeń wzrost cen powinien wynosić ok. 1 zł. Nie zaskakuje to Piotra Kuczyńskiego, analityka Domu Inwestycyjnego Xelion. – Spodziewałem się tego od co najmniej kilku tygodni. Cena ropy liczona w złotych spadła od października o 25-30 proc., zaś cena na stacjach prawie się nie zmieniła. Widać było, że utrzymywane są wysokie marże po to, by właśnie 1 stycznia te ceny pozostały niezmienione. I tak też się stało, to było świadome działanie – wyjaśnia Kuczyński.

Czy w takim razie w okresie świąteczno-noworocznym przepłacaliśmy za paliwo, po to, by w nowym roku odczuć na stacjach paliw ulgę? – Oczywiście, słyszę głosy, że PKN Orlen na nas zarabiał. Być może rzeczywiście zarabiał, ale przy założeniu, że produkował paliwa z ropy, którą kupił w październiku lub listopadzie (mniej więcej od października złoty się umacniał, a cena ropy spadała). Jeśli ją kupił np. cztery miesiące temu, to już tak nie wygląda – podkreśla ekonomista.