Były prezydent Andrzej Duda oficjalnie przeszedł na tzw. emeryturę prezydencką i po raz pierwszy otrzymał przelew z tego tytułu. Sam pochwalił się tym w mediach społecznościowych, co od razu wywołało gorącą dyskusję – zwłaszcza w zestawieniu z dużo skromniejszymi podwyżkami, które czekają zwykłych emerytów.
Prezydencka emerytura
Świadczenie dla byłej głowy państwa wynosi obecnie 9349 zł. To nie klasyczna emerytura z ZUS, lecz specjalne dożywotnie uposażenie wypłacane przez Kancelarię Prezydenta, a nie przez ZUS czy KRUS. Jego wysokość stanowi 75 proc. wynagrodzenia urzędującego prezydenta, które sięga 19,7 tys. zł.
Z wyliczeń przytaczanych w mediach wynika, że kwota netto takiego świadczenia mogłaby sięgać około 11 tys. zł. Niższy przelew, który trafił na konto Andrzeja Dudy, może mieć związek z wejściem w drugi próg podatkowy. Jak tłumaczy doradca podatkowy Piotr Juszczyk, w takim przypadku podatek PIT od prezydenckiej pensji mógł wynosić 32 proc., a nie 12 proc., co obniża kwotę „na rękę”.
Prezydenckie uposażenie jest wypłacane dożywotnio, niezależnie od wieku w momencie zakończenia kadencji. Duda przeszedł na nie w wieku 53 lat, czyli około 12 lat przed osiągnięciem powszechnego wieku emerytalnego. Może przy tym normalnie pracować i osiągać dodatkowe dochody, a jego „emerytura prezydencka” będzie co roku waloryzowana.
Obecnie z tego uprzywilejowanego świadczenia korzystają czterej byli prezydenci: Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski, Bronisław Komorowski oraz Andrzej Duda.
Waloryzacja świadczenia
Ustawa budżetowa na 2026 rok przewiduje, że waloryzacja prezydenckich świadczeń będzie równa podwyżkom w całej sferze budżetowej i wyniesie 3 proc.. W praktyce oznacza to, że uposażenie Andrzeja Dudy może wzrosnąć o około 600 zł miesięcznie, do poziomu około 20,3 tys. zł.
Dla porównania, waloryzacja emerytur i rent z systemu powszechnego, zaplanowana na marzec 2026 r., ma wynieść 4,88 proc.. Najniższa emerytura, obecnie na poziomie 1878,91 zł brutto, wzrośnie dzięki temu o niewiele ponad 77 zł netto miesięcznie. Różnica między skalą podwyżek dla byłego prezydenta a przeciętnego seniora jest więc ogromna – wielu emerytów może tylko pomarzyć o wzroście świadczenia liczonym w setkach złotych.
Trzeba jednak zaznaczyć, że osoby pobierające świadczenia z ZUS wciąż mogą liczyć na dodatkowe wsparcie w postaci trzynastej i czternastej emerytury. Ten przywilej nie obejmuje jednak byłych prezydentów na prezydenckiej „emeryturze”, których świadczenie ma inny charakter i jest wypłacane na mocy odrębnych przepisów.
Czytaj też:
Polacy zaglądają do portfeli byłych prezydentów. Ile powinna wynosić ich emerytura? Sondaż dla „Wprost”Czytaj też:
Emerytury byłych prezydentów pod lupą. Tak wypada Andrzej Duda
