Senny tanzański port zaczął tętnić życiem. Gdzie jeszcze Europa szuka węgla?

Senny tanzański port zaczął tętnić życiem. Gdzie jeszcze Europa szuka węgla?

Węgiel
Węgiel Źródło: Adobe Stock / alexanderuhrin
Po wybuchu wojny i nałożeniu sankcji na Rosję europejskie kraje zrezygnowały z rosyjskiego węgla i gotowe są teraz słono zapłacić za węgiel z często tak odległych kierunków Tanzania, Botswana, a nawet Madagaskar.

Tanzański port Mtwara jeszcze pod koniec zeszłego roku sprzedawał głównie orzechy nerkowca i eufemistycznie rzecz ujmując niewiele się tam działo. Teraz jednak port tętni życiem, przybywają do niego statki załadowane węglem. Do niedawna Tanzania eksportowała węgiel jedynie do sąsiednich krajów w Afryce Wschodniej. Wysłanie go dalej nie wchodziło w rachubę, ponieważ wymagało przewiezienia go ponad 600 km (odległość z kopalni do Mtwara). Wszystko zmienił kryzys energetyczny, który dotknął Europę.

Po wybuchu wojny i nałożeniu sankcji na Rosję europejskie kraje zrezygnowały z rosyjskiego węgla i gotowe są teraz słono zapłacić za węgiel z często tak odległych kierunków jak właśnie Tanzania, Botswana, a nawet Madagaskar.

„Oferują bardzo dobre ceny”

– Europejscy gracze w związku z wojną z Rosją, kierują się tam, gdzie jest węgiel – mówi w rozmowie z Reutersem Rizwan Ahmed, dyrektor zarządzający Bluesky Minings w Tanzanii, dodając, że europejscy gracze „oferują bardzo dobre ceny”.

O wyraźnym wzrośnie dostaw węgla do Europy w ostatnich miesiącach mówi Jan Dieleman, z amerykańskiego koncernu Cargill. Od czerwca do sierpnia Cargill przewiózł 9 mln ton węgla na całym świecie, podczas gdy wcześniej było to ok. 7 mln.

Kraje posiadające zasoby węgla dostrzegają w marżach, które można obecnie osiągnąć ogromną szansę, podkreślając, że wiatry geopolityczne mogą się wkrótce zmienić. Cytowany przez agencję Rob West, analityk w firmie konsultingowej Thunder Said Energy wylicza, że przy węglu na poziomie 75 dolarów za tonę pod koniec 2020 roku kopalnia węgla mogła uzyskać marżę gotówkową w wysokości 15 dolarów za tonę. Gdy ceny osiągają 400 dolarów za tonę, marża wzrasta do 235 dolarów za tonę.

Z danych Braemar, które przytacza Reuters wynika, że światowy import węgla drogą morską osiągnął w lipcu 97,8 mln ton. To najwyższy poziom w historii i wzrost o ponad 9 proc. rok do roku. Tanzania prognozuje, że eksport węgla podwoi się w tym roku do około 696 773 ton, zaś produkcja może wzrosnąć o 50 proc. do ok. 1 364 707 ton. Tamtejszy rząd – jak mówi agencji Yahya Semamba, pełniący obowiązki sekretarza wykonawczego Komisji Górniczej – rozważa budowę linii kolejowej, która połączyłaby wydobywający węgiel region Ruvuma z portem Mtwara.

Nowicjuszem na globalnej scenie węglowej może stać się Madagaskar. – Obecne ceny są dobrym uzasadnieniem biznesowym dla górników na Madagaskarze, którzy po raz pierwszy w historii tego kraju rozpoczął eksport węgla – podkreśla Prince Nyati, dyrektor generalny jednej z firm rozwijających projekt węglowy w tym kraju.

Nyati zaznacza jednak, że nowi uczestnicy będą musieli przygotować się na wycofanie lub nawet zaprzestanie produkcji, jeśli warunki rynkowe staną się niekorzystne.

Czytaj też:
Rząd chwali się importem węgla. Lider Solidarności wylicza, że i tak zabraknie 3 mln ton

Źródło: Reuters
 1

Czytaj także