Wejście na basen nawet o 25 proc. w górę. Tej podwyżki nie da się uniknąć

Wejście na basen nawet o 25 proc. w górę. Tej podwyżki nie da się uniknąć

Dziewczyna na basenie
Dziewczyna na basenie / Źródło: FreeImages.com
Baseny i aquaparki zużywają ogromne ilości gazu i energii. Utrzymanie odpowiedniej temperatury wody dużo kosztuje, więc w obliczu rosnących cen energii nie da się utrzymać cen biletów na obecnym poziomie. Wiele obiektów sportowych już ogłosiło podwyżki.

Rosnące ceny energii i gazu sprawią, że tej zimy wielu z nas przykręci grzejnik i założy dodatkowy sweter, by w ten sposób choć częściowo uciec przed podwyżkami. Całkowita ucieczka nie będzie możliwa, bo nawet gdybyśmy siedzieli w wyziębionym mieszkaniu, podwyżki cen gazu i prądu „złapią nas” pod postacią podwyżek cen setek towarów i usług.

W obliczu podwyżek więcej zapłacimy również za dostęp do rozrywki i sportu. Stowarzyszenie Polskie Aquaparki i Pływalnie ostrzega: jeśli nie będzie rekompensat rządowych, bilety na baseny podrożeją od 15 do 25 proc.

By rachunki się spinały, klienci powinni zapłacić nawet 25 proc. więcej

Aquaparki i pływalnie są wysoce energochłonnymi obiektami, co wynika z konieczności zachowania wymaganych parametrów fizyko-chemicznych wody, jej temperatury i hali basenowej oraz innych pomieszczeń infrastruktury około basenowej. Klienci oczekują, aby poziom temperatury wody i powietrza miał charakter neutralny i umożliwiał komfortowe korzystanie z dobrodziejstw pływalni i stref SPA. A to kosztuje.

„Trudno wyobrazić sobie, aby zarządcy obiektów zaczęli zakręcać przysłowie kurki, aby oszczędzić na rachunkach za energię i ogrzewanie. Tymczasem średnia cena zakupu energii wzrosła dotychczas o ok. 60 proc., notujemy już przypadki wzrostu cen gazu na poziomie 300 proc. Jeśli obiekty służące użyteczności publicznej, wybudowane ze środków publicznych nie otrzymają rekompensat redukujących tak lawinowy, irracjonalny wzrost kosztów, to należy się liczyć również ze wzrostem cen usług oferowanych przez aquaparki i pływalnie. Szacujemy, że ich wzrost wyniesie ok. 15-25 proc”. – czytamy w stanowisku Stowarzyszenia.

Na wyższe koszty działalności tych obiektów wpływ ma również presja ze strony pracowników na podwyżkę płac. Stowarzyszenie z żalem konkluduje, że właściciele obiektów mieli nadzieję, że trudny czas koronawirusowych ograniczeń „uodporni branżę na inne wyzwania”, ale tak się nie stało. „obecna sytuacja na rynkach prądu i gazu jest następnym ciosem, który musimy przyjąć, mimo, że wciąż jesteśmy mocno pokiereszowani po bardzo surowym traktowaniu naszej branży w trakcie lockdownów” – napisano.

To nie są obawy czysto teoretyczne. Na stronie wielu basenów i Aquaparków już pojawiły się informacje o zapowiadanych podwyżkach cen biletów.

Basen to nie miejsce na oszczędności

Czy na basenie lub w aquaparku można zaoszczędzić na energii? Co najwyżej wymienić wszystkie żarówki na energooszczędne, ale na tym koniec. Wyzwaniem jest ogrzanie wody i utrzymanie jej na odpowiednim poziomie. A jaki jest odpowiedni?

– Nie ma wytycznych, są zalecenia. Temperatura wody w basenie sportowym powinna wynosić 27-28 stopni Celsjusza. To temperatura odpowiednia dla utrzymania sprężystości mięśni podczas wysiłku. Natomiast temperatura w basenach rekreacyjnych wynosi 30 stopni, w jacuzzi 34-36 – powiedział w rozmowie z krakowską „Gazetą Wyborczą” Jacek Sinkiewicz, dyrektor działu technologii i zarządzania portalu Basenprof,

Ważne jest również utrzymanie odpowiedniej temperatury powietrza na terenie okołobasenowym. Jeśli temperatura powietrza jest za niska, wtedy woda zaczyna je ogrzewać, w efekcie czego paruje. Trzeba ją wtedy uzupełnić.

Czytaj też:
Jak walczyć z podwyżką cen energii? Ogromne poparcie dla elektrowni atomowej

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl
 2

Czytaj także