Rekordowy wynik inflacji. Problem dla obywateli, ale niekoniecznie dla gospodarki

Rekordowy wynik inflacji. Problem dla obywateli, ale niekoniecznie dla gospodarki

Rada Polityki Pieniężnej
Rada Polityki Pieniężnej / Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
Główny Urząd Statystyczny raportuje rekordowe wyniki inflacji, ale Rada Polityki Pieniężnej raczej nie ma zamiaru reagować. Szef NBP ciągle pozostaje przy swoim.

Odczyty inflacji są o tyle interesujące, że można się nimi emocjonować kilkukrotnie. Najpierw sierpniowa inflacja zaskoczyła rynek i wg. wstępnych szacunków wyniosła 5,4 proc. r/r, wobec oczekiwań na poziomie 5,1 proc. r/r. Kolejnym razem, przy okazji rewizji, zaskoczony został GUS, gdyż ostatecznie wskaźnik CPI dla Polski uplasował się na poziomie 5,5 proc. r/r. W czwartek opublikowana zostanie wartość wskaźnika bazowego, którą szacuję na około 3,9 proc. r/r. Czy te odczyty mają jednak jakiekolwiek znaczenie?

Co zrobi Rada Polityki Pieniężnej?

Z pewnością pytanie jest prowokacyjne i w kontekście codziennego życia odpowiedź jest oczywista. Zważywszy na fakt, że wzrost cen powodowany jest w dużej mierze przez ceny energii oraz żywności, ma on wpływ na życie przeciętnego gospodarstwa domowego. Z punktu widzenia polityki pieniężnej emocje są jednak zdecydowanie mniejsze. Pomimo iż w Radzie Polityki Pieniężnej widać pewien niepokój, to zgodnie z naszymi oczekiwaniami znalezienie większości dla podwyżki stóp procentowych będzie zadaniem bardzo trudnym.

W trakcie ubiegłotygodniowej konferencji prezes Glapiński właściwie rozwiał wątpliwości w kwestii podwyżki stóp procentowych. Szef NBP utrzymuje, że wzrost cen ma charakter podażowy (co w dużej mierze jest prawdą), a jego opanowanie znajduje się poza strefa wpływów RPP. Niezmiennie przewijały się tezy o przejściowym charakterze wzrostu cen, a sposób wypowiedzi, jej stanowczość, w mojej opinii przesuwa horyzont podwyżki stóp procentowych dalej, niż rynek pierwotnie zakładał. Prezes Glapiński często powołuje się na decyzje monetarne w Stanach Zjednoczonych i tutaj z pewnością pojawia się rozdźwięk, gdyż w USA dynamika wzrostu cen zdecydowanie wyhamowała.

Inflacja nie zwalnia. Przykłady ze świata pokazują, że podwyżka stóp może nie pomóc

Jednocześnie należy przypomnieć, że pomimo rozpoczęcia cyklu podwyżek stóp procentowych na Węgrzech i w Czechach, inflacja w tych krajach nie zwalnia. Taki rozwój wydarzeń niejako sprzyja NBP, gdyż potwierdza, że znaczna część składowych wzrostu cen jest poza kontrolą władz monetarnych. W większości stopy procentowe podnoszą gospodarki rozwijające się, a z decyzją wstrzymują się większe gospodarki.

W tym kontekście porównywanie Polskiej polityki pieniężnej do Stanów Zjednoczonych jest karkołomne, z drugiej strony w regionie jesteśmy największą gospodarką, co sprawia, że również nie powinniśmy ślepo naśladować poczynań mniejszych krajów. Jedno jest pewne. Władze monetarne któregoś kraju Europy Środkowo-Wschodniej się mylą. Którego? Na odpowiedź przyjdzie nam poczekać, niemniej jestem pewny, że słowo „inflacja” jeszcze długo nie zniknie z ust obserwatorów rynków finansowych.

Czytaj też:
Coraz więcej wątpliwości wobec polityki pieniężnej NBP. Prezes Glapiński nie przyjął zaproszenia do dyskusji

Źródło: TMS Brokers / Maciej Madej
 1

Czytaj także