RPP nie zaskoczyła. Rynek czeka na wystąpienie Glapińskiego

RPP nie zaskoczyła. Rynek czeka na wystąpienie Glapińskiego

Adam Glapiński
Adam Glapiński Źródło: PAP / Radek Pietruszka
Dziś o 15:00 czasu lokalnego odbędzie się konferencja prasowa prezesa Narodowego Banku Polskiego. Zgodnie z oczekiwaniami stopy procentowe pozostały wczoraj bez zmian, a komunikat również nie pokazał nic nowego.

Dziś o 15:00 czasu lokalnego odbędzie się konferencja prasowa prezesa Narodowego Banku Polskiego. Zgodnie z oczekiwaniami stopy procentowe pozostały wczoraj bez zmian, a komunikat również nie pokazał nic nowego. Dzisiejsze wystąpienie będzie głównym punktem zainteresowania rynku i możemy spodziewać się raczej gołębiego tonu, wspieranego przez niższą niż oczekiwano inflację za maj. Jeśli otrzymamy jakieś przesłanki możliwego cięcia stóp jeszcze w tym roku, złoty może stracić na wartości.

RPP czeka

Za nami już dziewiąte posiedzenie, kiedy RPP nie zmienia parametrów swojej polityki monetarnej. Wysoki poziom stóp procentowych w Polsce (6,75 proc. referencyjna) jest utrzymywany dłużej niż w poprzednich cyklach. Komunikat nie zmienił się. Oczywiście podkreślono majowy spadek inflacji. Wskazano również, że silny złoty będzie dodatkowym czynnikiem dezinflacyjnym. Rada zaznaczyła, że uzależnia swoje kolejne decyzje od danych makro. Złoty po decyzji umocnił się. EUR/PLN spadł z 4,4940 i zbliżył się do 4,47. Dziś rano kurs ponownie zniżkuje i wyznacza nowe wielomiesięczne minima, co jest po części pokłosiem wzrostów głównej pary walutowej.

Do przyszłotygodniowych decyzji Fed i EBC jeszcze pozostało trochę czasu. W tym tygodniu natomiast o polityce monetarnej decydują inne podmioty. Wczoraj zaskoczył Bank Rezerw Australii, który podniósł koszt pieniądza o 25 pb do poziomu 4,1 proc. Sama decyzja była mocno „jastrzębia”. Dodatkowo doszedł dość jasny przekaz, że realne są dalsze ruchy w górę, wszystko po to, aby sprowadzić inflację do celu „w rozsądnych ramach czasowych”. Widać postawę wysokiej determinacji instytucji do walki z wysokimi cenami.

Dane ze świata

W kwietniu inflacja w Australii wyniosła 6,8 proc. w relacji rok do roku co oznacza, że wciąż jest daleka od celu banku centralnego. W tym momencie AUD będzie bardziej wrażliwy na napływające dane, bo to od nich będą zależeć kolejne decyzje RBA. Kurs AUDUSD (0,6670) od kilku sesji wykonuje ruch w górę i ponownie znajduje się nad poziomem horyzontalnym wyznaczonym przez minima z kwietnia, marca 2023 roku oraz listopada 2022. Kurs zbliża się jednocześnie do oporu jakim jest linia trendu spadkowego poprowadzona przez szczyty z lutego oraz maja tego roku.

Przy braku istotnych danych z Europy oraz USA uwaga inwestorów rynku walutowego powinna być skupiona na tym, co zrobi dziś Bank Kanady, który znacznie wcześniej niż inne instytucje wstrzymał cykl podwyżek. Od stycznia utrzymywany jest stały pułap 4,5 proc. Inflacja jednak nie daje za wygraną, rynek pracy jest wciąż mocno napięty a gospodarka spowalnia, choć w umiarkowany sposób.

Te czynniki sugerują, że stopy procentowe mogą wzrosnąć. Rynek daje w tym momencie ok. 45 proc. szans na kolejny ruch o 25 pb. Moim zdaniem bardziej jednak realne jest utrzymanie stóp na tym samym poziomie oraz zastosowanie jastrzębiego komunikatu przez instytucję, aby pokazać, że BoC wciąż walczy z „drożyzną”, ale w tym momencie nadal czeka na efekty dokonanego już zacieśniania monetarnego.

Czytaj też:
Ropa drożeje. Rynek reaguje na decyzję OPEC+
Czytaj też:
Bitcoin skoczył powyżej 27 tys. dolarów. Inwestorzy nie martwią się aferą SEC

Źródło: TMS Brokers / Łukasz Zembik