Chiny mają receptę na kryzys. Tych danych nie opublikują

Chiny mają receptę na kryzys. Tych danych nie opublikują

Chińczycy
Chińczycy Źródło:Shutterstock
Rosnące bezrobocie wśród młodzieży w Chinach zwiększyło obawy, że druga co do wielkości gospodarka świata zmierza w kierunku paraliżującego spowolnienia. Pekin znalazł teraz rozwiązanie: przestanie publikować liczby.

Narodowe Biuro Statystyczne we wtorek poinformowało, że przestanie publikować dane dotyczące bezrobocia w poszczególnych grupach wiekowych w tym miesiącu, po tym, jak stopa bezrobocia wśród młodzieży w Chinach – dla osób w wieku od 16 do 24 lat – wzrosła w czerwcu do rekordowego poziomu 21,3 proc. Niektórzy eksperci uważają, że w rzeczywistości jest jeszcze wyższy.

Chny walczą o powrót do gospodarczej normalności po spowolnieniu, jakie spowodowała pandemia COVID 19 i związany z nią paraliż. Zerwane łańcuchy dostaw i zastój poszczególnych gałęzi gospodarczych cały czas odbijają się czkawką. Liczby pokazują, że gwałtowny wzrost bezrobocia wśród młodych ludzi to tylko jeden z wielu wskaźników problemów gospodarczych Chin.

Konsumpcja pozostaje powolna: oficjalne statystyki opublikowane w zeszłym tygodniu wykazały, że ceny konsumpcyjne spadły o 0,3 procent w ciągu ostatniego roku po kilkumiesięcznej stagnacji, podnosząc widmo deflacji.

Chiński rynek nieruchomości

Tymczasem rynek nieruchomości, który odpowiada za aż 30 procent chińskiego PKB, balansuje na krawędzi załamania. Największy prywatny deweloper w kraju po raz pierwszy próbował opóźnić spłatę prywatnej obligacji lądowej.

Tuż przed publikacją wtorkowych danych bank centralny w Pekinie po raz drugi w ciągu trzech miesięcy obniżył kluczowe stopy procentowe w celu pobudzenia aktywności gospodarczej.

Chińska waluta traci

Ostatnie dane pokazują, że chiński eksport skurczył się o 14,5 proc. r/r a import o 12,4 proc. r/r. Związany z pandemią „boom” chińskiego sektora eksportowego dobiega końca w imponująco szybkim tempie. Z jednej strony dzieje się to w niefortunnym momencie, ponieważ zbiega się ze słabym popytem krajowym, wzmacniając i potęgując negatywne skutki gospodarcze. Z drugiej strony nie wróży to dobrze chińskiej walucie.

Słabszy juan pomaga co prawda zwiększyć konkurencyjność cenową chińskich eksporterów na globalnym rynku i może w pewnym stopniu złagodzić spowolnienie eksportu. Jednak wyraźna deprecjacja juana może jeszcze bardziej wzmocnić tendencję prywatnego kapitału krajowego do opuszczenia Chin.

Czytaj też:
Co po Twitterze i Facebooku? „Smutny koniec fantazji o social mediach”
Czytaj też:
700 milionów kamer, czerwona aplikacja i wszystkowiedzące klatki schodowe. Tak wygląda kraj orwellowski

Źródło: The Washington Post