Resort finansów sięgnie do kieszeni bogatych rolników?

Resort finansów sięgnie do kieszeni bogatych rolników?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Podatnicy prowadzący działalność na dużą skalę, np. niektórzy rolnicy z "działów specjalnych produkcji rolnej", powinni rozliczać się na zasadach ogólnych - stwierdził wiceminister finansów Maciej Grabowski. 17 stycznia poszerzony skład siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego uznał, że osoby, które prowadzą działalność w ramach "działów specjalnych produkcji rolnej" i mają obroty przekraczające 1,2 mln euro, nie muszą zmieniać zasad opodatkowania i dopłacać fiskusowi milionów złotych.

Grabowski wyjaśnił, że resort przeanalizuje uzasadnienie do uchwały Sądu i podejmie odpowiednie kroki. - Podatnicy, którzy prowadzą działalność na tak dużą skalę, powinni stosować zasady ogólne opodatkowania. Skoro prawo podatkowe jest nieprecyzyjne, to powinniśmy je zmienić - powiedział wiceminister.

Grabowski wyjaśnił, że prace resortu nad projektem, które zmierzają do likwidacji preferencji podatkowych dla producentów z "działów specjalnych produkcji rolnej", zostały wstrzymane. Dodał, że resort chciałyby jednak wrócić do sprawy opodatkowania rolników przy okazji prac nad zmianami rolniczych składek zdrowotnych. Będą one konieczne w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z października 2010 r. TK uznał wtedy, że finansowanie z budżetu państwa składek zdrowotnych rolników, bez względu na ich status materialny, jest niezgodne z konstytucją i dał 15 miesięcy na zmianę tych przepisów.

Do działów specjalnych produkcji rolnej zalicza się m.in. uprawy pieczarek, pasieki, chów i hodowlę drobiu, hodowlę dżdżownic czy uprawy w szklarniach i ogrzewanych tunelach foliowych. Producenci prowadzący taką działalność płacą podatek dochodowy na specjalnych zasadach. Ustala się go przy zastosowaniu określanych przez ministra finansów tzw. norm szacunkowych dochodu z określonej powierzchni upraw lub jednostki produkcji zwierzęcej. Przez wiele lat producenci z "działów specjalnych produkcji rolnej" nie mieli problemów z fiskusem, ale w 2007 r. uznał on, że jeżeli obroty przekraczają równowartość 800 tys. euro lub - po podniesieniu limitu - 1,2 mln euro, o czym mówi ustawa o rachunkowości, to powinni prowadzić księgi rachunkowe i rozliczać się na zasadach ogólnych. W efekcie, zamiast kilkudziesięciu tysięcy złotych podatku, producentom nakazano płacić podatek w wysokości kilkuset tysięcy.

Resort finansów od dawna zapowiada zmiany w opodatkowaniu "działów specjalnych produkcji rolnej". Przygotowania do zmian w prawie rozpoczęto dwa lata temu. Resort finansów zaproponował, by podatnicy mogliby wybrać, czy chcą płacić PIT na zasadach ogólnych, z zastosowaniem stawki 18 proc. i 32 proc., czy też 19-proc. stawkę liniową, tak jak podatnicy prowadzący pozarolniczą działalność gospodarczą. W grę miałby wchodzić także ryczałt od przychodów ewidencjonowanych ze stawką 5,5 proc. Negatywną opinię w stosunku do projektu wyraził jednak wówczas resort rolnictwa.

PAP, arb