Europa nie chce gazu z Rosji, więc Kreml znalazł nowego kupca. W tym celu zbuduje nowy gazociąg

Europa nie chce gazu z Rosji, więc Kreml znalazł nowego kupca. W tym celu zbuduje nowy gazociąg

Odwiert gazowy na Sachalinie
Odwiert gazowy na Sachalinie Źródło: Shutterstock / lastdjedai
Rosyjski gaz popłynie w przeciwnym kierunku. Po tym, jak Europa zrezygnowała z dostaw, Kreml znalazł nowego kupca. Na podpisanie kontraktu zdecydowały się Chiny.

Rosja od czasu wprowadzenia przez Zachód embarga na ropę naftową i gaz ziemny szukała nowych kupców na swoje surowce. Jak informuje Kommiersant, właśnie osiągnięto przełom. W celu dostarczenia gazu wymagana będzie jednak budowa zupełnie nowego gazociągu. Dla Rosji nie stanowi to jednak problemu, gdyż inwestycja się zwróci.

Chiny kupują rosyjski gaz

Kontrakt na sprzedaż gazu podpisał Gazprom, czyli największy rosyjski koncern dysponujący tym surowcem, ale gaz ma pochodzić ze złóż Rosneftu, czyli spółka na co dzień kojarzona z wydobyciem i sprzedażą ropy naftowej, ale także posiadająca swoje złoża gazu w Kraju Krasnojarskim i obwodzie irkuckim.

Jak podaje Kommiersant kontrakt, który podpisano z Chinami, ma dotyczyć transportu przez nowo powstający gazociąg Power of Siberia 2. Rocznie do Kraju Środka ma trafiać nawet 50 miliardów metrów sześciennych surowca. W złożach Rosneftu, które leżą na trasie powstającego rurociągu, ma być aż 1,5 biliona metrów sześciennych gazu.

Power of Siberia 2 zastąpi Nord Stream 2

Już w zeszłym roku wicepremier i minister energetyki Rosji Aleksander Nowak poinformował, że gazociąg Power of Siberia 2, który ma zacząć działać w 2030 roku, ma zastąpić w Nord Stream 2, którego budowa okazała się fiaskiem. Najpierw Unia Europejska odwlekała certyfikację instalacji, a następnie padła ona celem sabotażu, co sprawiło, że prawdopodobnie już nigdy nie będzie zdolna do użytku (choć Rosja sądzi inaczej). Budowa nowego gazociągu ma ruszyć w 2024 roku. Będzie on prowadził przez terytorium Mongolii i prowadzić do Chin.

Czytaj też:
Ożywienie na giełdach. Strach spowodowany Chinami jednak nie sparaliżował inwestorów
Czytaj też:
Szantaż energetyczny, inflacja i... wspólna ładowarka. Najważniejsze wydarzenia gospodarcze 2022 roku

Źródło: Kommiersant
 1

Czytaj także