Posłowi PiS chcą dalej obniżać ceny prądu. Mogą spaść o 5 proc.

Posłowi PiS chcą dalej obniżać ceny prądu. Mogą spaść o 5 proc.

Przedłużacz z podpiętymi kablami
Przedłużacz z podpiętymi kablami Źródło: Shutterstock
Do Marszałek Sejmu trafiła przygotowana przez posłów Prawa i Sprawiedliwości propozycja zmiany ustawy, która zamraża ceny energii elektrycznej na poziomie z poprzedniego roku. Jeśli poprawka wejdzie w życie, rachunki Polaków za prąd ulegną dalszemu obniżeniu o 5 procent.

Autorem propozycji nowelizacji jest minister aktywów państwowych Jacek Sasin, a pomysł ma poparcie rządowe, informuje serwis Business Insider.

Ceny prądu. Mniej o 5 proc., utrzymane zamrożenie cen

W propozycji, która trafiła do Marszałek Sejmu, mowa jest o obniżeniu cen prądu o kolejne 5 proc. i to z mocą wsteczną od1 stycznia 2023 r. Nic nie zmieniłoby się natomiast w temacie zamrożenia cen: dla gospodarstw domowych nadal obowiązują stawki z 2022 roku. Co więcej, na początku lipca Anna Moskwa poinformowała, że Rada Ministrów przyjęła propozycję nowelizacji ustawy o ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 r. Dzięki niej zostaną zwiększone roczne limity zużycia prądu po zamrożonych cenach.

Ceny z zeszłego roku mają obowiązywać do limitu 3000 kWh dla gospodarstw domowych(wcześniej było 2000 kWh), dla osób z niepełnosprawnością 3600 kWh (było 2600 kWh), a dla rolników i dla rodzin z Kartą Dużej Rodziny 4000 kWh (było 3000 kWh).

Minister klimatu zapowiedziała również, że od października 2023 roku samorządy i sektor Małych i Średnich Przedsiębiorstw będą mogli liczyć na niższą maksymalną stawkę za energię elektryczną. Będzie to 693 zł za 1000 kWh, czyli tyle, ile dla gospodarstw domowych.

Posłowie zapytali o zamrożenie cen w 2024 roku

Na początku sierpnia wiceminister klimatu udzielił odpowiedzi na interpelację poselską, której autorzy chcieli wiedzieć, czy zamrożenie cen będzie obowiązywało również w 2024 roku. W odpowiedzi wiceminister klimatu i środowiska Piotr Dziadzio zwraca uwagę, że „sytuacja na rynku energii uległa stabilizacji, a ceny nośników energii są obecnie zdecydowanie niższe niż ceny obserwowane w najbardziej krytycznym momencie 2022 roku". Niezależnie od tego – jak podkreśla wiceszef resortu klimatu i środowiska – „rząd stale analizuje możliwe rozwiązania w zakresie kontynuacji lub modyfikacji mechanizmów osłonowych".

– Ewentualne potencjalne działania badane są w szczególności pod względem potrzeb odbiorców i oszacowania skali wsparcia niezbędnej do zagwarantowania dostaw nośników energii różnych grup odbiorców po akceptowalnej cenie – podkreśla Dziadzio, cytowany przez TVN24 Biznes.

Czytaj też:
Europa nie potrzebuje rosyjskiego gazu. Ceny spadają, a Gazprom liczy straty
Czytaj też:
Był kwadrans na kawę, będzie kwadrans na pranie. Za rok wielka zmiana prawa energetycznego

Opracowała:
Źródło: Business Insider / Wprost