Włosi będą oszczędzać. Do 2014 roku chcą zrównoważyć budżet

Włosi będą oszczędzać. Do 2014 roku chcą zrównoważyć budżet

Dodano:   /  Zmieniono: 
Silvio Berlusconi (fot. WPROST) Źródło: Wprost
Włoska Izba Deputowanych uchwaliła program oszczędnościowy rządu Silvio Berlusconiego na łączną sumę 47 miliardów euro. Ma on doprowadzić do zrównoważenia do 2014 r. publicznych finansów - obecnie włoski deficyt wynosi 119 proc. PKB. Za pakietem głosowało 314 deputowanych, przeciwko było 280. W ciągu 15 minut od uchwalenia pakiet podpisał prezydent Giorgio Napolitano.
Wraz z uchwaleniem pakietu oszczędnościowego Izba udzieliła wotum zaufania centroprawicowemu gabinetowi. Pakiet oszczędności przewiduje różnego rodzaju cięcia w nakładach na administrację wszystkich szczebli, między innymi w regionach, oraz takie wydatki jak na przykład służbowe samochody.

Oszczędności mają dotknąć także obywateli. Od 18 lipca wprowadzone zostaną nowe opłaty w publicznej służbie zdrowia: 10 euro za wizytę lekarską u specjalisty i wystawienie recepty oraz 25 euro za skorzystanie z pomocy pogotowia ratunkowego w niegroźnych dla życia przypadkach. Wzrosną również opłaty za niektóre badania USG. Ponadto przewiduje się zmniejszenie wszystkich 483 ulg podatkowych i dodatkowy podatek w wysokości 5 procent od najwyższych emerytur, wynoszących ponad 90 tys. euro rocznie. Od początku przyszłego roku ma wzrosnąć akcyza na benzynę. Wzrośnie podatek drogowy od najbardziej luksusowych i najmocniejszych samochodów.

Na rok 2013 zapowiedziano wielki proces prywatyzacji zakładów, w których udziały ma skarb państwa. Potwierdzono wcześniejsze plany zamrożenia pensji w sferze budżetowej. Dodatkowe pieniądze ma też przynieść sprzedaż mieszkań kwaterunkowych. Obniżone zostaną uposażenia polityków. Wysokość obniżek ustali, na podstawie europejskiej średniej, specjalna komisja. Dodatkowe fundusze rząd chce uzyskać łącząc wybory parlamentarne czy samorządowe na przykład z referendum - wszystko po to, by zredukować koszty organizacji osobnego głosowania.

Program, oszacowany na 47,3 miliarda euro ma, jak się zakłada, przynieść oszczędności w wysokości ponad 70 miliardów euro w ciągu trzech lat. Premier Silvio Berlusconi, który odwołał swoją wizytę w Serbii, by być w parlamencie w dniu ważnego głosowania, oświadczył zaraz po nim, że dzięki uchwalonemu programowi Włochy będą silniejsze. - W ciągu najbliższych dwóch lat zrealizujemy reformy potrzebne gospodarce - powiedział szef rządu. - Pragnę, by towarzyszył temu ten sam klimat polityczny, który potrafiliśmy stworzyć w tym momencie kryzysowym - dodał.

Premier odrzucił zarazem oskarżenia opozycji, jakoby "ukrywał się" i milczał w ostatnich dniach prac parlamentu i silnych wstrząsów na mediolańskiej giełdzie. - To poczucie odpowiedzialności zabroniło mi mówienia tego co myślę - stwierdził. - Nie byłem ani nieobecny, ani nie ukrywałem się. Tak chcą mnie opisać, ale ja w tych dniach studiowałem dokumenty, pracowałem dla dobra Włochów - zapewnił Berlusconi. - Bardzo chciałbym dać Włochom to, co obiecałem, czyli zmniejszenie obciążeń podatkowych, ale moment jest trudny i teraz nie jest to możliwe - ubolewał premier Włoch.

PAP, arb
 0

Czytaj także