Złote marzenia

Złote marzenia

Nielegalne kopalnie złota przyciągają dziesiątki tysięcy śmiałków, którzy wierzą, że uda im się odmienić swój los. Większość szybciej zginie, niż się wzbogaci.

Kto kradnie, zostanie spalony żywcem” – głosi napis na plakacie wieńczącym wjazd do prowizorycznego miasteczka w peruwiańskiej prowincji Madre de Dios. O tym, że nie jest to żart, przekonała się w zeszłym roku grupka złodziei, których zwęglone zwłoki znaleziono przy szosie. Pełno tu rozpadających się bud i dziurawych szmat udających firanki. Są bar, mechanik, apteka i dom publiczny, w którym skupia się życie kilkudziesięcioosobowej społeczności. Zjechali tu z całego kraju, licząc na łut szczęścia. Poszukiwacze przygód, dłużnicy, złodzieje – szeroki przekrój społeczeństwa. Łączy ich pragnienie odnalezienia złota. Za dnia prymitywnymi maszynami mielą ziemię i za pomocą trującej rtęci wypłukują kruszec. Wieczorami bawią się i piją. Za wszystko można tu płacić samorodkami złota. Kto ma szczęście, wykopuje nawet kilka gramów dziennie.

Więcej możesz przeczytać w 2/2016 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Czytaj także

 0