Co nam indeks pączkowo-mieszkaniowy mówi o gospodarce? Zabawa analityków z okazji Tłustego Czwartku

Co nam indeks pączkowo-mieszkaniowy mówi o gospodarce? Zabawa analityków z okazji Tłustego Czwartku

Pączki, zdjęcie ilustracyjne
Pączki, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Brent Hofacker
Pączki jeszcze nigdy nie były tak drogie jak dziś. Za jedną sztukę pączka w podstawowej wersji płacimy o około 1/3 więcej niż przed rokiem. Nie powstrzymuje to jednak Polaków przed zakupami: w ciągu jednego dnia mogą zostawić w cukierniach i sklepach spożywczych nawet 176 mln zł.

Ceny pączków są bardzo zróżnicowane. Zaczynają się od 35 groszy w dyskontach (co jest, swoją drogą, niesamowite: zwykła większa bułka w takim sklepie kosztuje co najmniej 70 groszy, a pączki z nadzieniem opłaca się dyskontom sprzedawać za połowę tej ceny) przez ok. 3,5 – 4 zł w cukierniach (mówimy tu o podstawowej wersji) po 8-10 zł w cukierniach rzemieślniczych. Analitycy HRE Inverstments, serwisu zajmującego się rynkiem nieruchomości, przyjęli, że statystyczna cena pączka sprzedawanego w Tłusty Czwartek w 2023 roku to 4,63 zł za sztukę.

Indeks pączkowo-mieszkaniowy

Dlaczego eksperci zajmujący się nieruchomościami pochylili się nad pączkami? By pobawić się danymi.

„W ramach zabawy na liczbach od kilku lat badamy indeks pączkowo-mieszkaniowy pokazujący siłę nabywczą tradycyjnego pączka na tle cen nieruchomości. Z jednej strony mamy więc mieszkania, które w 7 największych miastach według dostępnych danych NBP zdrożały w ciągu roku o ponad 8 proc., a z drugiej pączki, których ceny wzrosły w ciągu roku aż o 31 proc”.. – czytamy w tekście Bartosza Turka i Oskara Sękowskiego.

Biorąc pod uwagę średnią cenę pączków i średnią cenę metra kwadratowego mieszkań w 7 największych miastach w Polsce, obliczyli, że w tym roku Polacy zjedzą tyle pączków, ile wartych jest 381 mieszkań. „To wynik aż o 66 lokali wyższy niż przed rokiem. Innymi słowy w zestawieniu mieszkań i pączków zdecydowanie wygrywają te drugie. W ciągu ostatnich 12 miesięcy „siła nabywcza” tradycyjnego pączka wzrosła bowiem znacznie mocniej niż ceny mieszkań” – wyjaśniają.

Dlaczego za pączki płacimy coraz więcej

To dlatego, że w ciągu roku pączki zdrożały o ok. 30 proc., co wynika z wyższych cen składników: mąki, jajek, mleka. Tańsze jest natomiast masło, ale jego ceny zaczęły spadać dopiero w ostatnich dniach. Cena mieszkań w ostatnich 12 miesiącach rosła dużo wolniej: w ciągu roku lokale w 7 największych miastach zdrożały „tylko” o 8 proc.

„Niniejszy materiał ma charakter abstrakcyjny i jest swego rodzaju zabawą na liczbach. Nie należy więc go inaczej interpretować” – zastrzegają autorzy.

Czytaj też:
Oto 5 najbogatszych cukierników w Polsce. To oni zarobią najwięcej na tłustym czwartku
Czytaj też:
Shrinkflacja. Zagraniczne media dostrzegły problem w polskich sklepach