Dwa grosze emerytury. Takich świadczeń będzie coraz więcej

Dwa grosze emerytury. Takich świadczeń będzie coraz więcej

Oszczędzanie
Oszczędzanie Źródło: Materiały prasowe
Aby mieć prawo do minimalnej emerytury trzeba spełnić określone warunki. Wielu Polaków, którzy nie mają odpowiedniego stażu pracy dostaje świadczenia niższe, od najniższego. Nieraz kwoty są wręcz absurdalne.

1588,44 zł brutto – tyle obecnie wynosi najniższa emerytura. Aby zyskać prawo do takiego świadczenia trzeba jednak spełnić pewne warunki. Emerytura w tej kwocie przysługuje wyłącznie osobom, które mają określony staż pracy, podczas którego pobierane były składki. W przypadku mężczyzn wynosi on 25 lat, w przypadku kobiet 20. Osoby, które się nie łapią, też dostają świadczenie, ale zwykle niższe, bo wyliczane wyłącznie na podstawie pobranych składek.

Więcej groszowych emerytur

– To wynika z naszego systemu emerytalnego. Zgodnie ze zmianami, które obowiązują od 20 lat, odprowadzenie nawet jednej składki powoduje to, że otrzymujemy świadczenie. Czyli osoby, które pracowały dzień, dwa, tydzień, miesiąc będą otrzymywały świadczenie. Nawet jeśli będzie ono groszowe – powiedział na antenie TVN24 rzecznik ZUS Paweł Żebrowski.

Dodał, że emerytury poniżej kwoty minimalnej pobiera w Polsce około 400 tysięcy osób. Niewykluczone, że sytuacja będzie się w kolejnych latach pogarszać, m.in. z powodu wchodzenia w wiek emerytalny osób, które pracowały przez wiele lat na nieoskładkowanych umowach cywilnoprawnych.

– Prawdopodobnie będzie rosła liczba osób, które będą miały emerytury poniżej kwoty minimalnej, bo świat emerytur i kwestie ubezpieczeń społecznych są silnie powiązane z rynkiem pracy – powiedział Żebrowski.

Złotówka miesięcznie

Jak podaje TVN24 najniższa wypłacana obecnie emerytura to 2 grosze miesięcznie. Pobiera ją we Wrocławiu mężczyzna, który pracował przez rok, jeden miesiąc i 18 dni. Z kolei w Warszawie mieszka emerytka, której świadczenie wynosi trzy grosze miesięcznie, a okres składkowy wyniósł zaledwie jeden dzień.

Obsługa groszowych świadczeń kosztuje więcej niż wynosi sama emerytura. Trzeba prowadzić dokumentację emerytura, zapłacić listonoszowi za doręczenie jej lub bankowi za zrealizowanie przelewu. Z ekonomicznego punktu widzenia nie ma to żadnego uzasadnienia.

Czytaj też:
Morawiecki: 14. emerytura na stałe
Czytaj też:
PPK z 3,3 mln uczestników – podsumowanie autozapisu w 2023 roku

Źródło: TVN24