Niemcy zniosą limit zadłużenia. Tak chcą walczyć z kryzysem

Niemcy zniosą limit zadłużenia. Tak chcą walczyć z kryzysem

Olaf Scholz, kanclerz Niemiec
Olaf Scholz, kanclerz Niemiec Źródło: PAP / Hannibal Hanschke
Kanclerz Olaf Scholz wezwał we wtorek prawodawców do z rzędu zniesienia limitów zadłużenia Niemiec, umożliwiając swojemu rządowi zaciągnięcie wielomiliardowego nowego długu.

To czwarty rok z rzędu, kiedy Niemcy podnoszą limit zadłużenia. We wtorek kanclerz Olaf Sholtz wezwał do kolejnego podwyższenia, które umożliwi państwu zaciągnięcie nowych kredytów. W ten sposób Niemcy chcą ratować budżet i walczyć z kryzysem, który wywołała niedawna decyzja Trybunału Konstytucyjnego.

Walka z kryzysem

„Byłoby poważnym i niewybaczalnym błędem zaniedbanie modernizacji naszego kraju w obliczu wszystkich tych palących wyzwań” – powiedział Parlamentowi Scholz, powołując się na utrzymujące się wysokie ceny energii oraz wojny na Ukrainie i na Bliskim Wschodzie.

Następnie wpływowy przywódca opozycyjnych chadeków zasygnalizował, że może być skłonny zaakceptować plan Scholza, co oznacza, że kryzys fiskalny, który nęka Niemcy od dwóch tygodni i grozi złamaniem trójpartyjnej koalicji rządowej, może zacząć się uspokajać.

Trybunał zamroził fundusze

15 listopada niemiecki sąd najwyższy odrzucił specjalny fundusz utworzony przez rząd, który przesunął kredyty zatwierdzone w 2020 r. na walkę z pandemią koronawirusa na finansowanie projektów środowiskowych i zielonych technologii. Sąd orzekł, że kredyty zaciągnięte w danym roku na określony cel należy wydać w tym czasie i na oznaczony cel.

Orzeczenie to spowodowało dziurę w budżecie na kwotę 60 miliardów euro, czyli 64,6 miliarda dolarów, i zmusiło rząd Scholza do znalezienia nowego sposobu na zaspokojenie żądań wydatkowych, które jeszcze bardziej nadwyrężyły i tak już rozdrobnioną koalicję między jego centrolewicowymi socjaldemokratami, ekologiem Zieloni i konserwatywni fiskalnie Wolni Demokraci.

Ustawodawcy jeszcze przed wydaniem orzeczenia sądu planowali przeprowadzić w piątek głosowanie nad przyjęciem przyszłorocznego budżetu. Plan ten został odroczony do czasu, aż rząd będzie mógł wyjaśnić wydatki na bieżący rok. Scholz powiedział, że jego rząd sfinalizuje nowy plan wydatków na 2024 r. „tak szybko, jak to możliwe” i ostrzegł, że będzie on obejmował cięcia wydatków.

Czytaj też:
Gospodarka się rozpędzi – uważa amerykańska agencja i podnosi nasze prognozy
Czytaj też:
Ważna decyzja w sprawie elektrowni jądrowej. Sasin: To zielone światło

Źródło: Financial Times