To będzie chudy rok. Ponad połowa Polaków spodziewa się, że zbiednieje

To będzie chudy rok. Ponad połowa Polaków spodziewa się, że zbiednieje

Znak V-Label na opakowaniu oznacza, że produkt jest wegański lub wegetariański.
Znak V-Label na opakowaniu oznacza, że produkt jest wegański lub wegetariański. Źródło: Shutterstock / eldar nurkovic
Wysoka inflacja „zjada” oszczędności Polaków. Prognozy ekonomiczne na przyszły rok nie sugerują szybkiej poprawy, co skłania Polaków do pesymizmu. Poznaliśmy wyniki najnowszego sondażu, który daje do myślenia.

Już w środę 30 listopada poznamy najnowsze dane dotyczące w Polsce, które przedstawi Główny Urząd Statystyczny. Październikowy odczyt wskazał, że wzrost cen towarów i usług sięgnął w ujęciu rocznym poziomu 17,9 proc., co stanowi najwyższy odczyt od grudnia 1997 roku. Zarówno niezależni eksperci, analitycy banków, jak i sam Narodowy Bank Polski nie przewiduje jednak spadków inflacji w najbliższych miesiącach. Oficjalny raport banku centralnego przewiduje, że powrót do celu inflacyjnego na poziomie 2,5 proc. nastąpi dopiero w 2025 roku.

Wysoka inflacja pozostanie z nami na dłużej

Część ekspertów wskazuje nawet, że inflacja, zanim zacznie spadać, osiągnie poziom nawet 20 proc. Najbardziej optymistyczne prognozy zakładają, że ze względu na wysoką bazę z początków 2022 roku, niższych odczytów inflacyjnych należy się spodziewać dopiero pod koniec pierwszego kwartału 2023 roku. To wcale jednak nie oznacza, że ceny produktów będą niższe.

Niższy poziom inflacji będzie bowiem oznaczał nie to, że jest taniej, lecz to, że jest drożej, ale dynamika wzrostu cen jest nieco wolniejsza. Drożyzna będzie nadal odczuwalna jeszcze przez wiele miesięcy. Część Polaków doskonale to rozumie, co widać po wynikach sondażu, który dla Rzeczpospolitej przeprowadziła pracownie SW Reasearch.

Polacy sądzą, że zbiednieją

Pracownia zapytała Polaków, czy ich zdaniem w 2023 roku zmieni się ich sytuacja ekonomiczna. Wyniki badania pokazują, że rosnąca od miesięcy inflacja, a co za tym idzie dużo wyższe koszty życia, już odbiły się na nastrojach konsumentów. Aż 55,4 proc. respondentów uważa, że w przyszłym roku ich sytuacja finansowa pogorszy się. 23 proc. twierdzi, że pozostanie bez zmian, 12,2 proc. nie ma zdania, a zaledwie 9,4 proc. uważa, że 2023 rok będzie dla nich korzystniejszy pod kątem finansowym.

– Ze zdaniem, że sytuacja finansowa rodziny pogorszy się, częściej zgadzają się kobiety (61 proc.) niż mężczyźni (50 proc.). Obawa przed zmianą na gorsze rodzinnej sytuacji ekonomicznej w przyszłości rośnie wraz z wiekiem respondentów (42 proc. – badani do 24 roku życia, 66 proc. – badani, którzy skończyli 50 lat). Prawie dwie na trzy osoby (63 proc.) z wykształceniem zasadniczym zawodowym są zdania, że kondycja finansów ich rodziny ulegnie pogorszeniu w nadchodzącym roku. Sześciu na dziesięciu badanych z dochodem powyżej 5000 zł netto oraz taki sam odsetek osób mieszkających w miastach liczących między 100 a 199 tys. mieszkańców obawia się gorszej sytuacji ekonomicznej we własnej rodzinie w 2023 roku – częściej niż pozostali badani – powiedział dla Rzeczpospolitej Piotr Zimolzak, wiceprezes agencji badawczej SW Research.

Czytaj też:
Leszek Balcerowicz dla „Wprost”: Mam bardzo przyjemne sny, ale nie na tematy…
Czytaj też:
Pączek za 8 złotych? Po Nowym Roku to może być norma

Opracował:
Źródło: Rzeczpospolita
 1

Czytaj także